Uroczy, kryjowy domek w pięknym miejscu - mieliśmy cudowną przerwę świąteczną. Przytulny i taki cichy. Jak powiedzieli inni, kuchnia jest mała, ale ma wszystko, czego potrzebujesz. Mój mąż przetrwał schody bez szwanku, głównie na czworakach – chaty rybackie nie są budowane dla wysokich Australijczyków. Piękne wygodne łóżko i duża łazienka były mile widziane. Dziękujemy za piękny świąteczny wieniec i dekoracje, a także wino i ciastka! Bardzo doceniane.
Informacje o domku – wraz z bardzo interesującą kartą historii – odkryliśmy dopiero ostatniego ranka, pod podkładkami w szafce pod telewizorem. Udało nam się samodzielnie opracować instrukcje dotyczące ogrzewania, pojemników na śmieci itp., ale byłoby pomocne, gdyby strony zostały wyłożone na stole. Nieco więcej podpałki przydałoby się na 3-dniowy pobyt bożonarodzeniowy. Poza tym wszystko bajeczne.